W tym roku, z racji na remonty w kościele Świętego Krzyża w Kozienicach, gdzie w ubiegłych latach sprawowane były doroczne Msze św. z modlitwą o beatyfikację, Eucharystia sprawowana była w kościele rektoralnym św. Józefa, gdzie znajduje się klasztor Sióstr Franciszkanek od Cierpiących, zgromadzenia założonego przez Matkę Kazimierę. – Zaprosiłyśmy do naszego kościoła, świątynki, jak go nazywała Matka Kazimiera. Ona zmarła w pokoju, który przylega do kościoła. Było to 17 września 1927 roku. Jej ciało zostało uroczyście przewiezione i pochowane na Powązkach w Warszawie – mówi s. dr Lucyna Czermińska, postulatorka procesu beatyfikacyjnego na etapie diecezjalnym.

Kazimiera Gruszczyńska urodziła się 31 grudnia 1848 roku w Kozienicach. W dzieciństwie przeżyła trudne doświadczenia związane ze śmiercią rodzeństwa, a w młodości ze śmiercią matki. Sprawiły one, że już w młodym wieku odznaczała się wielką dojrzałością. – To cierpienie sprawiło wielkie otwarcie na potrzebujących i to cierpienie przyniosło wspaniałe owoce dobra. Bo cierpienie pojmowane jako wzięcie krzyża zawsze rodzi dobro – mówił w homilii bp Piotr Turzyński, który przewodniczył dorocznej Mszy św. z modlitwą o beatyfikację Matki Kazimiery. Biskup przypomniał szereg postaci świętych, w których życiu cierpienie odegrało rolę uświęcającą i inspirującą do wielkich działań. – To św. Brat Albert, bł. o. Honorat Koźmiński, św. Franciszek, czy św. Jan Paweł II – wyliczał biskup.

– Świat dzisiaj nie chce cierpienia. Boi się go i unika. A przecież cierpienia nie da się uniknąć. Ale nie można zamknąć się z cierpieniem. Trzeba przyjmować je, bo naszym zadaniem jest chlubić się z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wzorem dla nas jest sługa Boża Matka Kazimiera. Jej cierpienie zaowocowało szeroką działalnością charytatywną. W Warszawie organizowała przytułki dla zaniedbanych i opuszczonych, prowadziła zakład opiekuńczy dla chłopców, czy zakład dobroczynny dla ubogich matek. Pod kierunkiem o. Honorata Koźmińskiego założyła zgromadzenie sióstr Franciszkanek od Cierpiących, które działa po dziś dzień, a jego celem jest służba chorym i cierpiącym – mówił bp Turzyński.